Latarnia morska Sopot

Odwiedzili nas znajomi – Darek i Iwona. Mróz był straszny ale stwierdzliśmy co tam. Jedziemy do Jelitkowa i pospacerujemy wzdłuż morza. W stronę Sopotu.

* * *

W Jelitkowie pozostawiliśy samochód i szybkim, nie spacerowym krokiem udaliśmy się na plażę. Siarczysty mróz zachęcał do ruszania się i wytwarzania choćby odrobiny ciepła. Poślizgaliśmy się trochę po zamarzniętej części plaży i szybko ruszyliy deptakiem w stronę Sopotu.

* * *

Celem stała się Latarnia Morska w Sopocie. Historia atarni połączona jest z budową zakładu balneologicznego, który zbudowano tu już w 1903 roku.Istniał on do II wojny światowej. Po zakończeniu działań wojennych obiekt przejęło miasto. Urządzono tam łaźnię. W 1956 budynek przekazano Szpitalowi Reumatologicznemu. Kiedy w 1975 zmodernizowano szpitalną kotłownię, dotychczas bardzo uciążliwy dymiący komin stał się zbędny. Przebudowano go i umieszczono na nim źródło światła. Początkowo światło to nie było uznawane za latarnię morską ze względu na niewielki zasięg (5 Mm), dopiero po zmianie urządzenia optyczno-świetlnego i uzyskaniu nominalnego zasięgu świetlnego ponad 17 Mm, stało się latarnią morską. Obecnie światło ma zasięg nominalny 7 Mm[1] i formalnie nie jest już zaliczane do latarni morskich (www.wikipedia.pl).

* * *

Na szczyt latarni udało nam się wejść i nawet dostaliśmy symboliczny dyplom jej „zdobycia”.

* * *